Wywiad z Kasią i Karoliną, autorkami bloga Twins oN Tour.

blizniaczki-zdjecie

„Jeśli raz odważysz się otworzyć te piękne wrota zwane przygodą, już nigdy nie zechcesz ich zamknąć. A podróże to jedna z najfajniejszych rzeczy, jakie mogły się człowiekowi przydarzyć.”

Dziś porozmawiam z Kasią i Karoliną, autorkami bloga Twins oN Tour.

PM: Cześć! Dziękuję, że zgodziłyście się odpowiedzieć na kilka moich pytań! Mam nadzieję, że Wasza historia zainspiruje innych do podróżowania i odkrywania świata. Na początku chciałbym zapytać, skąd wzięła się u Was pasja do podróżowania? Czy był jakiś jeden moment, w którym uświadomiłyście sobie, że to może być Wasz sposób życia, czy raczej od zawsze było to oczywiste?

Z podróżami jest tak, że jak już się raz zacznie, to nie można skończyć. Tak też było w naszym przypadku. Zaczęłyśmy skromnie – wspólną podróżą autostopową do Budapesztu, potem już samo poszło. Na podróże i możliwości z nimi związane otworzył nas bardzo czas studiów. To wtedy człowiek jest już na tyle dorosły, by w pełni decydować o swoim życiu, a zarazem na tyle niezobowiązany, by pozwolić sobie na dłuższą i bardziej szaloną podróż w nieznane. Sposób na życie przyszedł później, wraz z założeniem naszego bloga.

PM: Chociaż każda podróż jest niezwykła, bo przecież każde miejsca na świecie ma swój niepowtarzalny urok, czy odbyłyście taką wyprawę, którą uznajecie za najfajniejszą w Waszym dotychczasowym życiu?

Dla mnie (Karolina) z pewnością najistotniejszą i najwięcej wnoszącą była wymiana studencka do Peru, w którym spędziłam pół roku podróżując i zbierając materiały do pracy magisterskiej. To wtedy nauczyłam się najwięcej o sobie, o innych, o rzeczach dotychczas mi mało znanych. Dla Kasi jest to zapewne samotna podróż w głąb Czarnego Lądu, podczas której poznała Afrykę niejako od kuchni, zobaczyła jak toczy się codzienne życie i zaangażowała się mocno w pomoc dzieciom z plemienia Batwa, a z racji na wykształcenie (inżynier budownictwa) planuje dla nich wybudować tam szkołę.

PM: Moje kolejne pytanie wiąże się trochę z poprzednim. Czy macie jakieś jakieś jedno ulubione miejsce podróżowania, które regularnie odwiedzacie co kilka miesięcy lub lat?

Na tę chwilę nie mamy jednego ulubionego miejsca, choć Kasię ciągnie stale do Afryki, mnie natomiast śni się po nocach Ameryka Południowa. I zawsze z chęcią do niej wrócę.

PM: Porozmawialiśmy trochę o przeszłości, więc teraz wybiegnijmy trochę w przyszłość. Jakie jest miejsce Waszej najbliższej podróży? Skąd bierzecie pomysły na kolejne wyprawy?

Na tę chwilę planuję staż zawodowy w Hiszpanii w Granadzie, moja siostra z kolei szykuje się w podróż po dalekiej Azji.

PM: Rozmawialiśmy do tej pory o najpiękniejszych wyprawach i najciekawszych miejscach, w których byłyście. Na pewno jednak nie w każdym miejscu na świecie czujemy się dobrze. Czy jest jakieś miejsce, którego nigdy nie chcecie odwiedzić?

Nie przypominam sobie takiego miejsca, podobnie chyba moja siostra, choć jeśli już musiałabym wskazać jedno, to byłby to Teheran. Stolica Iranu zapisała się w mojej pamięci odmiennie od reszty tego pięknego kraju – chłodno, obco, z dystansem. Każde miasto, każda wyprawa łączy się w dobrymi wspomnieniami i urokami, których nie znalazłyśmy nigdzie indziej.

PM: Kochacie podróżować i żyjecie swoją pasją. Są jednak ludzie, którzy też czują pociąg do odkrywania świata, ale boją się, że wiąże się to ze zbyt dużym ryzykiem lub kosztami. Co powiedziałybyście do takich osób?

Wystarczy zrobić pierwszy krok. Jeśli raz odważysz się otworzyć te piękne wrota zwane przygodą, już nigdy nie zechcesz ich zamknąć. A podróże to jedna z najfajniejszych rzeczy, jakie mogły się człowiekowi przydarzyć.

PM: Na koniec chciałbym zapytać Was jeszcze o bloga. Udało Wam się zgromadzić sporo czytelników, których zainteresowały Wasze podróżnicze przygody. Skąd wziął się u Was pomysł opisywania Waszych podróży na blogu?

Wielu z naszych znajomych śledziło nasze podróżnicze przygody i zachęcało nas do stworzenia bloga, na którym będziemy dzieliły się naszymi doświadczeniami. Inną ważną kwestią była chęć spisania wspomnień, tak, by z upływającym czasem nie uleciały. W życiu tak wiele się dzieje, że chciałoby się zachować je wszystkie w niezmienionej postaci. Nasz blog nam to umożliwia.

PM: Dziękuję za rozmowę i życzę wielu wspaniałych podróży!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *