Czy po zamachach odpuścisz sobie podróże?

ahooj przygodo - blog

Gdy strach walczy z marzeniami…

Od początku wakacji byłem przekonany, że latem tego roku dojdzie do kolejnego wstrząsającego zamachu. Nie musiałem długo czekać, żeby przekonać się, że moje przypuszczenia były bardzo celne. Na szczęście mistrzostwa Europy we Francji minęły spokojnie, ale już kilka dni później nad Sekwaną doszło do wielkiej tragedii. Nie mam zamiaru wchodzić tu w politykowanie i próbować szukać przyczyn tego problemu. Dużo ważniejsze jest zastanowienie się, co oznacza to dla nas – kochających podróżowanie.

Bez wątpienia zachodnia Europa robi się coraz niebezpieczniejszym miejscem. W ostatnim czasie właściwie co 2-3 miesiące zdarza się jakiś incydent, w którym ginie wielu ludzi. Do tego doszły zamieszania z imigrantami, którzy w pewnym momencie bardzo intensywnie próbowali przemieszczać się w głąb Starego Kontynentu.

Czy oznacza to, że powinniśmy zrezygnować z wyjazdów do zachodniej Europy? Taka myśl pojawiła się w mojej głowie po zamachach w Brukseli. Do tej pory miałem wrażenie, że są trzy miasta na świecie, w których może dojść do czegoś poważnego: Paryż, Londyn i Nowy Jork. To największe miasta naszej cywilizacji, więc wydają się logicznym celem zamachowców. Tam uda im się zrobić największe zamieszanie. Atak terrorystów na belgijskim lotnisku pokazał jednak, że tak naprawdę niczego nie możemy być pewni.

Przede wszystkim uważam, że nie warto jeździć obecnie do Francji. Jest to kraj, który stał się swego rodzaju europejskim frontem walki z radykalnym Islamem. Ponadto nie polecam Turcji. Jest tam ostatnio bardzo niebezpiecznie, sytuacja polityczna jest niepewna, więc moim zdaniem mądrze byłoby na razie ten kraj sobie odpuścić. Co jednak z innymi miejscami?

Zastanówmy się, dlaczego w ogóle rozważamy rezygnowanie z wyjazdów. Głównym powodem jest strach. Boimy się terrorystów. Czy jednak strach powinien kierować nami w życiu? Oczywiście nie warto ryzykować i jechać tam, gdzie może być naprawdę niebezpiecznie, tam gdzie spodziewamy się kolejnego ataku. Nie mylmy odwagi z brawurą. Jest jednak wiele miejsc, gdzie owszem, atak jest możliwy, ale raczej mało prawdopodobny. W gruncie rzeczy wszystkie kraje Europy, poza Francją i Turcją, są względnie bezpieczne. Nie możemy pozwolić jakimś szaleńcom na sterowanie naszym życiem.

Skoro mamy pasje, marzenia, plany na przyszłość, to czy warto je odpuszczać, bo gdzieś tam może wyskoczyć wariat z kałachem? Uważam, że strach nie powinien blokować nam życia, o jakim marzymy. Róbmy to co kochamy, cieszmy się życie, żyjmy naszymi pasjami. I pamiętajmy, że odwaga i brawura to zupełnie inne sprawy. Wyjazd do każdego europejskiego kraju, poza Francją i Turcją, to zdecydowanie to pierwsze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *