Co warto zobaczyć w Toskanii?

pisa-1064507_1920

Dziś porozmawiam z Pawłem z fanpejdża „Toskania i Włochy jakich nie znacie”.

PM: Toskania, podobnie jak całe Włochy, kojarzy się nam ze znakomitym klimatem i wspaniałymi plażami. Jakie miejsca poleciłbyś szczególnie tym, którzy cenią sobie podczas urlopu spokojne lenistwo przy sumie morza?

Paweł z „Toskania i Włochy jakich nie znacie”: Takich miejsc jest dużo, ale najlepsze to, patrząc od północy, od granic Toskanii z Ligurią – zlokalizowane bardzo blisko siebie – Marina di Carrara, Forte dei Marmi i Marina di Pietrasanta. Mamy stamtąd bardzo blisko góry, które widać doskonale z samego wybrzeża. Możemy zobaczyć nawet z daleka miejsca wydobywania marmuru (kararyjskiego – pomimo, że się tak nazywa od miasta Carrara – wydobywa się go w wielu okolicznych miejscowościach). I tu jest jeden smutek – góry są coraz bardziej zniszczone, pomimo że marmur jest piękny. Często widać z daleka jak kawał zbocza jest zniszczony. We Włoszech oczywiście są ruchy społeczne, które walczą z niszczeniem gór, ale Państwo mało sobie z tego robi, bo niestety jest to potężny biznes – marmur jest wysyłany na cały świat.

Idąc dalej, Viareggio jest typowym miastem portowym – więc nie ma w nim już takiego uroku, choć niektórzy chwalą. Pokazowym miasteczkiem nadmorskim jest Marina di Pisa – piękne kamieniste plaże, blisko do samej Pizy, ostatnio zrobiono nawet port turystyczny (minusem jest słaba infrastruktura, restauracje, hotel – ale można coś znaleźć i tak). W sezonie niestety jest tam mnóstwo turystów. Jadąc od Livorno (kolejne miasto portowe) warto pojechać wybrzeżem w strone Rosignano Solvay (na wzgórzu widać piękne Rosignano Marittimo). W Rosignano Solvay są piękne plaże z białym piaskiem. Widok psuje trochę widoczna fabryka, ale warto to miejsce zobaczyć. Potem koniecznie trzeba pojechać dalej, na południe do granic Toskanii w okolice Grosseto – zwłaszcza Porta Santo Stefano i Porto Ercole.

PM: Tym, którzy bardziej cenią sobie aktywny wypoczynek i długie spacery, na pewno spodoba się Florencja, czyli najważniejsze miasto Toskanii. Jakie miejsca warto tam odwiedzić?

P: Osobiście Florencja dla mnie zamieniła się w komercyjny cyrk. Jest tam masa turystów, czy też sprzedawców kiepskich gadżetów. W sezonie godzinami trzeba stać w kolejkach np. po bilet do muzeów. Mnóstwo jest afrykańskich imigrantów, którzy próbują coś sprzedać. Z sympatyczniejszych i spokojniejszych miejsc niedaleko Florencji polecam Luccę. Jest to piękne miasto. Tuż obok zaczynają się już góry, więc można od razu tam pojechać. Obowiązkowo należy odwiedzić Sienę oraz Volterrę – cudowane kilimatyczne miasteczko mające swoją historię jeszcze w czasach Etrusków. Ciekawym miejscem jest również San Gimignano, czyli średniowieczny toskański manhattan, znany z wysokich wież, które budowali bogaci mieszczanie rywalizując w ich wysokości.

PM: Wszyscy znamy krzywą wieżę w Pizie, ale Toskania to także wiele innych ciekawych małych miasteczek. Które z nich szczególnie warto odwiedzić?

P: Piza to miasteczko znane tylko z jednej atrakcji – Krzywej Wieży i sąsiadującego Piazza dei Miracoli. Gdyby nie Wieża i podmokły teren, przez który wieża się przechyliła, miasto właściwie byłoby nieznane. A jest to przecież symbol Krzywej Wieży można zobaczyć na całym świecie i jest to ikona Italii. Samo stare miasto jest piękne i warto pochodzić jego uliczkami. Spacerując, zobaczymy po drodze rzekę Arno, która już z Pizy zmierza prosto do Morza (jej ujście jest właśnie w Marina di Pisa). Z pięknych miasteczek nieopodal polecamy Castelnuovo di Garfagna. Są tam przepiękne okolice, super lokalne przysmaki – sery, wina, wędliny.

Można stamtąd wybrać się w góry – widoki są przepiękne. Kolejne miasteczko w tej części Toskanii to Abetone, czyli zimowa stolica Toksanii. Śnieg na szczytach widać czasami jeszcze w maju. Ciekawa miejscowość to Terme di Saturnia. Są tam naturalne, ciepłe baseny przy granicy południowej Toskani z Lacjum (częśc z nich jest dostępna za darmo dla turystów). Fanów historii zainteresuje Vinci oraz pobliskie Anciano – w którym urodziła sie ikona sztuki, tajmnic i wynalazków – czyli Leonardo da Vinci. W Anciano jest dom urodzenia, a w Vicni muzeum Leonardo – oczywiście można tu zobaczyć tylko repliki dzieł, bo wszystkie orginały są w największych włoskich muzeach.

PM: Kinimanow zainteresuje pewnie Montepulciano, w którym kręcono „Zmierzch – księżyc w nowiu” oraz Pienza, w pobliżu której kręcono sceny do „Gladiatora”. Czy są to popularne miejsca, odwiedzane przez wielu fanów tych superprodukcji?

P: Tak naprawdę fani Zmierzchu znają bardziej wspomnianą wcześniej Volterrę, bo tu autor książki umieścił jej akcję. Z przyczyn technicznych film kręcono w Montepulciano. Volterra swoją magię zawdzięcza bardzo długiej historii. Czasy osadnictwo sięgają tu VIII wieku przed Chrystusem. Uroku dodaje opuszczony szpital psychiatryczny w tym mieście, kiedyś jeden z większych i bardziej znanych we Włoszech, zbudowany na… starych podziemnych cmentarzach etruskich (można je odwiedzić).

PM: Z naszej rozmowy wyraźnie widać, że aby w pełni doświadczyć uroku Toskanii, niezbędne jest przemieszczanie się między różnymi atrakcjami. Jak wygląda tam kwestia transportu? Czy łatwo turyście, który pierwszy raz odwiedza tę okolicę, znaleźć dogodne środki komunikacji?

P: We Włoszech jest największa liczba zarejestrowanych samochodów w Europie. Największe korki są z rana oraz w porze siesty i kolacji, kiedy Włosi jadą i śpieszą się na najważniejszą atrakcję życia – czyli na posiłek. Samochód jest najlepszy ze względu na mobliność, a słaby ze względu na korki. Czasami częścią zwiedzania jest stanie w potężnych korkach, a potem, w sezonie, długie szukanie miejsca parkingowego – o darmowych miejscach w znanych miejscowościach zapomnijcie. Drogi poza miastami są naprawdę świetne, zwłaszcza darmowe Superstrady oraz kilkupasmowe płatne autostrady – jak już się na nie wydostniesz to jest super. Pociągi jeżdżą jak w zegarku, a kraj zawdzięcza to Mussoliniemu, który poprzez transport chciał przywrócić potęgę Republiki – zostało do dziś. Bilet na pociąg kupisz w każdym automacie, nawet na najmniejszej stacji lub w pobliskim barze lub kiosku. Często turyści, np. w przypadku Florencji, zostawiają samochód na obrzeżach, a pociągiem wygodnie jadą do centrum. Autobusy też jeżdzą – ale w sezonie wakacyjnym jest ich mało i jeżdzą rzadko. Chodzi mi tu o lokalne przejażdy po prowincjach. Taksówki na kieszeń przeciętnego Polaka są dość drogie – włoscy taksówkarze wiedzą jak robić biznesy na turystach.

PM: Omowiliśmy już wiele ciekawych atrakcji turystycznych. Czy jest coś jeszcze, co poleciłbyś turyście, który odwiedza Toskanię?

P: Na pewno żeby poznać w pigułce Toskanię, należy zaliczyć urokliwe miasteczka, jak np. Volterre, pojechać nad morze, posiedzieć na plaży, popływać, po drodze zatrzymać się w jakims małym przypadkowym, najlepiej górskim miasteczku, posiedzieć w barze z okolicznymi mieszkańcami i wypić kawę z czymś słodkim robionym na miejscu (kawa nie może kosztować więcej niż jedno euro, bo by była we Włoszech rewolucja – w Polsce często kawa kosztuje nawet 10 zł, a jest słabej jakości, co Włochów bardzo dziwi). Potem zaś warto pochodzić trochę po górach lub gdy masz mniej sił, po małych uliczkach górskich miasteczek w Apeninach Toskańskch. Jak to mówią toskańczycy, nie muszą nigdzie jechać, bo wszystko mają pod ręką – wysokie góry i morze można odwiedzić praktycznie w jeden dzień.

PM: Jakie jest Twoje ulubione miejsce w Toskanii?

P: Moje ulubione miejsca to głównie okolice Lucca, gdzie zaczynają sie Apeniny. Zwłaszcza chodzi mi o takie miejscowości jak Bagni di Lucca – (znane źródła termalne), skąd można wybrać się w przepiękne mało uczęszczane przez turystów góry. Warte odwiedzenia jest cały region Parco Nazionale dell’Appennino Tosco-Emiliano – przepiękne tereny, piekne widoki.

PM: Dziękuję za rozmowę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *